Pamiętam z dzieciństwa książkę Joanny Papuzińskiej „Nasza mama czarodziejka” z ilustracjami Janiny Krzemińskiej, emanowało z nie coś niesamowitego… jednak w literaturze dziecięcej najmocniej zakochałam się w dorosłym życiu. Na trzecim roku studiów zgodnie z ich planem rozpoczęłam zajęcia z literatury dla dzieci i młodzieży. Od tego momentu wiedziałam, że największą pasją mojego życia staną się książki dla najmłodszych czytelników. Ciągle poznaję nowych autorów i ich książki dla dzieci. Każde takie odkrycie przynosi wiele radości, którą chciałabym się dzielić.